

Aktorka scen muzycznych i trenerka wokalna. Uczę, jak śpiewać wysoko bez zacisku.
Wiem, jak to jest stać przed ścianą wysokich dźwięków, bo sama przed nią stałam.
Pamiętam moment, w którym siedziałam na widowni w Londynie i słuchałam Elphaby w „Wicked". Wysoko, mocno, potężnie — i zero napięcia w szyi. Pomyślałam wtedy: jak ona to robi? I wtedy do mnie dotarło, że to nie jest kwestia śpiewania głośniej.
To zupełnie inny mechanizm.
Kilka lat później pojechałam się go nauczyć. Dziś uczę go innych.
CO ROBIĘ DZIŚ
Od prawie dekady prowadzę Studio Głosu Songbird. Pracuję z wokalistami i aktorami z Polski i z zagranicy — przez lekcje indywidualne przeszło ponad pięciuset z nich, a przez kursy online ponad tysiąc osób. Jestem autorką kursu Mix Master i serii ćwiczeń wokalnych, z których korzystają wokaliści w całej Polsce.
Równolegle gram. To nie jest dodatek do uczenia, tylko warunek —
TECHNIKA KTÓREJ NIE SPRAWDZAM SAMA NA SCENIE, BYŁABY DLA MNIE TEORIĄ.
NA SCENIE
Dyplomowana aktorka scen muzycznych, dwanaście lat na scenie w głównych rolach w dużych produkcjach.
-
Maria Rainer — „Dźwięki muzyki", Gliwicki Teatr Muzyczny, reż. Maria Sartova
-
Emma — „Jekyll & Hyde", Teatr Muzyczny w Poznaniu, reż. Sebastian Gonciarz
-
Luisa Contini i Claudia Nardi — „Nine", Teatr Muzyczny w Poznaniu, reż. Jacek Mikołajczyk
-
Tonia — „Doktor Żywago", Opera i Filharmonia Podlaska, reż. Jakub Szydłowski
-
Nieznajoma — „Mała Syrenka", Mazowiecki Teatr Muzyczny, reż. Jan Bzdawka
-
tytułowa Vesper — „Vesper", Opera i Filharmonia Podlaska
-
Zosia — „Kot w butach", Opera i Filharmonia Podlaska, reż. Bernarda Bielenia
-
Anna Fabisiakówna — „Tango surrealo", Opera i Filharmonia Podlaska, reż. Bernarda Bielenia
Złota Maska 2015 — nagroda w kategorii najlepsza rola wokalno-aktorska, za Marię Rainer w „Dźwiękach muzyki".
Koncertowałam z orkiestrami symfonicznymi w całej Polsce, z repertuarem musicalowym i rozrywkowym.
NAGRANIA
Śpiewałam na płytach ze spektakli — m.in. jako Luisa Contini w „Nine". Nagrałam „W tonacji życia" z utworami Johna Bucchino; do tej płyty zrobiłam też polski przekład tekstów. W 2018 roku, dzięki stypendium artystycznemu Prezydenta Miasta Białegostoku, wydałam „Podróż w mniej znane" — płytę z własnymi interpretacjami utworów musicalowych.
JAK UCZĘ
WIEDZA TECHNICZNA TO MOJA ROBOTA, NIE TWOJA.
Znam nazwy mechanizmów i mięśni. Ty nie musisz ich znać, żeby zaśpiewać wyżej — musisz wiedzieć, co zrobić i co powinnaś przy tym poczuć. Z moich lekcji wychodzi się z obrazem i konkretnym ćwiczeniem, nie z listą pojęć.
Nie oddzielam techniki od emocji. Dźwięk, który nie ma uzasadnienia w tym, co chcesz powiedzieć, jest tylko poprawny. Pracuję nad jednym i drugim naraz, bo na scenie i tak dzieje się to jednocześnie.
Mówię wprost, kiedy coś nie działa. Także wtedy, kiedy to znaczy, że nie jestem właściwą osobą do tej pracy — wtedy polecam kogoś innego. Nikomu nie służy nauczyciel, który boi się powiedzieć prawdę.
Najbardziej ciekawi mnie belt i estetyka współczesnego musicalu. To słychać w tym, czego uczę.
SKĄD CZERPIĘ
Vocal Balance — moja baza. Roczny kurs dla trenerów w Londynie, akredytacja w 2020 roku, u Julie Gossage i Richarda Haltona, topowych nauczycieli i pedagogów z West Endu. Do dziś regularnie wracam do nich na szkolenia.
Vocal Health First Aider — certyfikacja Vocal Health Education, akredytowana przez brytyjski CPD. Uczę beltu i mocnej góry, więc muszę wiedzieć nie tylko, jak wyciągnąć z głosu więcej, ale też kiedy przestać i odesłać kogoś do specjalisty.
Estill Voice Training — kilkuletnia praca nad tym modelem: warsztaty Level 1 i 2 z Charlotte Xeri, masterclass z Maureen Scott, szkolenia z Dorte Hyldstrup w Kopenhadze poświęcone beltowi i strategiom mixu, grupa praktyczna przygotowująca do certyfikatu Figure Proficiency.
Mix i belt u praktyków z Broadwayu i West Endu — Emily Kristen Morris, Chelsea Wilson, Matt Edwards, Anne-Marie Speed, Mary King.
Technika Meisnera — bo aktorstwo w piosence to osobne rzemiosło, nie efekt uboczny dobrej techniki.
POKAŻ PEŁNĄ LISTĘ ->

PO CO CI TO WSZYSTKO?
Dwanaście lat na scenie, kilkanaście certyfikatów, tysiące godzin lekcji. To wszystko po to, żeby ktoś, kto stoi dziś przed tą samą ścianą co ja wtedy, nie musiał szukać po omacku przez pięć lat.
Jeśli to Ty — zacznij od czterech maili i mojego mini-kursu za 0zł. Nic Cię to nie kosztuje, a po czwartym dniu będziesz wiedzieć, czy mój sposób tłumaczenia do Ciebie trafia. To właściwie jedyna rzecz, która decyduje, czy warto pracować z danym nauczycielem.
A jeśli masz konkretne pytanie — napisz. Nie wiesz, czy Twój poziom pasuje do kursu? Nie masz pewności, czy lekcje czy grupa? Napisz mi, gdzie jesteś ze swoim głosem i co Cię blokuje — odpiszę w ciągu dwóch dni roboczych.